Jako która ustawiasz się w kolejce po swoje szczęście?

Jako która ustawiasz się w kolejce po swoje szczęście?

Czy znasz tego typu historie…?

          Krystyna dba o wszystkich w domu, by mąż miał wyprasowaną koszulę, dzieci zrobione śniadanie. Każda złotówka jest przeznaczana zawsze na jakieś „ważne sprawy”, ale nigdy na jej potrzeby. Narzeka, że nikt jej nie docenia, że robi wszystko dla wszystkich, a jej potrzeby są na samym końcu. Zawsze jest ostatnia w kolejce… Gdy dostanie pieniądze, które ma wykorzystać na pójście do kina, będzie racjonalizować, że dzieci potrzebują nowych butów (choć może to być ich kolejny kaprys). W efekcie końcowym nie pójdzie do kina, tylko kupi buty dziecku. Znowu ustawiła się na końcu kolejki.

Justyna ma zaplanowany wieczór, który chciała spędzić ze sobą lub ma jakieś sprawy do załatwienia. Dostaje sms od niego – hej, spotkamy się dziś wieczorem? W głowie jest lampka, informująca ‘obiecałam sobie samej, że zrobię to i to.’ Hmm, ale on, ALE ON, chce się dziś spotkać!! – hej, z przyjemnością dziś możemy się spotkać. Złamała obietnicę sama ze sobą, bo w końcu on jest ważniejszy.

Basia nie potrafi sprzeciwić się mamie, aby nie urazić jej uczuć. Mama przychodzi do jej domu, układa jej rzeczy, po swojej wizji. Mówi co jest dobre, a co złe. Zawsze ma złotą radę. Basia przemilczy to co dla niej niekomfortowe… Nie chce być “konfliktowa”. Z obawy przed tym, że mama mogłaby się obrazić, woli kisić się w swojej złości i zadawać sobie ból.

Weronika nie potrafi odmawiać swojej koleżance, która ciągle przychodzi, by coś od niej pożyczyć i wyżalić się jak to jest jej źle. Zapomina jednak o Weronice, kiedy wszystkie sprawy mają się dobrze.

Asia, ma problem z samorealizacją zawodową. Rodzina torpeduje jej pomysły. Ma poczucie winy w chwili, kiedy chciałaby zrobić coś o czym marzy, ponieważ wtedy zwróciłaby się przeciwko swojej rodzinie.

Zosia, wybucha złością, stawia swoje granice, kiedy osiąga próg wytrzymałości. Przez dłuższy czas nie potrafiła się odezwać, wyrazić swoich potrzeb. Nie potrafi bezpośrednio i szczerze wyrazić co myśli. Kiedy jednak przeleje się kropla goryczy, wylewa się z niej wszystko i wyznacza granice. W chwili kiedy tylko się uspokoi, odczuwa poczucie winy. Przeprasza za swoje zachowanie i wraca do wcześniejszych układów, pozwalając sobie dalej wchodzić na głowę.

Gdy zapytasz Gosię co u niej słychać, opowie ci szczegółowo wszystkie sprawy swoich przyjaciół. Ona nie ma swoich spraw. Biegnie na pomoc wszystkim. Żyje życiem swoich dzieci. Gdy zapytasz ponownie o to co u niej, opowie ci co u innych.

 

Poświęcanie się w imię danej relacji.
Nie realizowanie własnych potrzeb.
Skrajnie dominujące – uległe postawy.
Brak asertywność.
Brak umiejętności komunikacji wyrażającej swoje potrzeby.
Ekstremalne branie odpowiedzialności na siebie.
Ciągłe poczucie winy.

Znasz to?

Wycofanie się i nie realizowanie swoich potrzeb, czyli zwracanie się przeciw własnemu Ja. W wymiarze pozytywnym jest to postrzegane jako altruizm, wybranie wyższego dobra nad chwilową własną przyjemnością. Ale jeśli nadużywamy tego typu zachowania możemy stracić sens życia lub mieć poczucie, że żyjemy życiem innych.

Skąd to się bierze?
Jeśli rodzic nie radzi sobie z własnymi emocjami, nie potrafi o nich rozmawiać, nie akceptuje pewnych cech u siebie i wyładowuje swoje emocje na dziecku, obarcza je za swój stan. „Widzisz, co robisz! Teraz jestem zła przez Ciebie”. Dziecko nie potrafiąc jeszcze (lub nie mając od kogo się nauczyć) obronić swoich granic i nie wie jak rozwiązać dany problem z rodzicem, zaczyna szukać wad w sobie. Może wtedy pomyśleć „należało mi się”. Uczy się udoskonalać siebie tak, aby uniknąć niechcianych konsekwencji ze strony rodzica. W ten sposób uczy się jak kontrolować sytuację. W późniejszym etapie, przy każdym niepowodzeniu obarcza siebie winą i zamiast szukać rozwiązania, ma większe predyspozycje do stanów depresyjnych i frustracji.

Co dalej? – ćwiczenia 🙂

1. Sporządź listę swoich potrzeb. Czy realizujesz swoje potrzeby? Jaki scenariusz ci się pojawia na myśl o realizacji tych potrzeb? Czego się boisz? Czy to jest realne zagrożenie? Jak można temu zapobiec, jednocześnie je realizując?
Nastawić się, że mogą pojawić się nieprzyjemne reakcje ze strony innych i świadomie skonfrontować się z poczuciem winy, które może pojawić się w chwili, kiedy zdecydujemy się iść własną ścieżką.

2. Nauka asertywności. To nie tylko odmawianie. To przede wszystkim umiejętność komunikowania swoich potrzeb.
Czuję się…. kiedy ty…. oczekuję/ chciałabym, abyś w przyszłości (nie) robił…

3. Odpowiedz sobie na pytania:
Dlaczego chcesz się ukarać? Dlaczego nie zasługujesz na zadbanie o siebie?
Dlaczego nie opłaca ci się żyć według swoich zasad?

Jeśli kiedyś usłyszysz „pokochaj siebie” wróć do powyższych pytań i odpowiedz sobie na nowo 🙂

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *