Uprawomocnienie emocji

Uprawomocnienie emocji

Pamiętacie serial „Detektyw Monk”? Genialny detektyw cierpiący na nerwicę natręctw, ma poważne zaburzenia psychiczne i wiele fobii. Pewnego dnia był w cyrku wraz ze swoją asystentką Sharoną. Sharona przestraszyła się na widok słonia. Schowała się w jednym z cyrkowych namiotów, aby pobyć ze sobą i swoimi emocjami. Gdy Monk ją znalazł zapytał:
– Wszystko w porządku?
– Taak – odpowiada, siedząc ze spuszczoną głową w dół.
– Obejrzałem się, a Ciebie nie było. Lubię gdy jesteś przy mnie.
(westchnęła)
– Chodźmy! Trzeba jeszcze porozmawiać z ….
– Jaki z Ciebie detektyw! Nie widzisz, że jestem zdenerwowana!!
– Powiedziałaś, że czujesz się dobrze. O co chodzi?
Usiadł obok niej.
– Nie będziesz się śmiać? – pyta Sharona.
– Wiesz, że nigdy się nie śmieję.
– Boję się słoni.
– Słoni?
– Tak.
Opowiedziała mu swoją historię. Gdy była mała to widziała jak dziewczynka wpadła do zagrody słoni. Od tamtej chwili, boi się ich, nienawidzi i trzęsie się na ich widok. Monk kwituje to zdaniem:
– Też coś!
– Co to miało znaczyć?
– Nie jesteś już dzieckiem, uporaj się  z tym!
Monk wstaje i pokazuje jej, że trzeba już iść. Sharona wpada w osłupienie i mówi do niego:
– Słucham?! „Uporaj się z tym”? Niebywałe! Masz tysiące fobii, z którymi ciągle muszę sobie radzić każdego dnia. A kiedy ja mam malutki problem, mówisz mi: „uporaj się z tym”. Czy Ty nie wiesz co to jest współczucie?! Jesteś najbardziej samolubnym człowiekiem jakiego znałam.
– Teraz to ja jestem zdenerwowany…
Sharona wstała na pięcie i wyszła. Jakiś czas później, pracują dalej przesłuchując podejrzanego. Monk co jakiś czas potrzebuje otrzymać chusteczkę, aby zdezynfekować dłonie. Kiedy podał drugiej osobie rękę na przywitanie, zwraca się do niej gestem sygnalizujący, że ma wyciągnąć chusteczkę z torebki, by mógł wytrzeć rękę. Sharona stoi w bezruchu, lekceważącym wzrokiem spojrzała na niego i rzekła sucho:
– Uporaj się z tym.

Scenariusz znany z życia? Przeżywasz rozterki emocjonalne, nie wiesz jaką decyzję podjąć, albo coś Cię smuci, przejmujesz się czymś co dla Ciebie jest ważne, a ktoś Ci odpowie: „będzie dobrze”,  „nie przejmuj się”, „ogarnij się”, „weź, czym się przejmujesz”, „wyluzuj”, „daj spokój”. Niby ktoś pociesza, a jednak robi to od niechcenia lub umniejsza to co odczuwasz (zapraszam  do mojego wcześniejszego wpisu na temat pocieszania). Teraz chciałabym spojrzeć na ten temat z nieco innej strony. Bez względu na to po której stronie w danej sytuacji byś się nie znalazła, to najistotniejsze jest

UPRAWOMOCNIENIE EMOCJI

 

To uznanie, że to co odczuwamy jest prawdziwe, jest ważne i ma sens. To forma akceptacji, że dana emocja ma prawo istnieć. Jest to punkt referencyjny do zmian. Jeśli chcemy rozwiązać problem, to choć w najmniejszym stopniu potrzebna jest akceptacja, że dana sytuacja ma miejsce.  Gdy będziemy zaprzeczać, wypierać, przenosić odpowiedzialność wówczas oddalamy się od rozwiązania. Akceptacja to uznanie faktycznego stanu rzeczywistości. (tutaj więcej o akceptacji)

Cierpienie jest doświadczeniem relatywnym. Każdy przeżywa jego intensywność w różnych kontekstach życia subiektywnie. Uprawomocnienie daje przestrzeń na wyrażenie i przeżycie emocji. Uczy je rozpoznawać i nazywać. Jeśli będziemy unieważniać, zaprzeczać emocjom może to prowadzić do poważnych konsekwencji jak nienawiść, depresja, samookaleczenie itp.

Dość często można spotkać  osoby kierujące się mechanizmem izolacji/intelektualizacji. Dana osoba zachowuje się, tak jakby dobrze radziła sobie z emocji i miała nad nimi kontrolę, w rzeczywistości w niewielkim stopniu ma z nimi kontakt. Są nastawione krytycznie do emocji i uznają to za przejaw słabości. Uparcie próbują przekonywać do swoich perspektyw na daną sytuację. Ich decyzje mogą być nieco nieracjonalne i pochopnie reagować. Okazywać obojętność, usztywnienie i mocno intelektualizować swoje emocje. Takie sygnały mogą zdradzać przejawy tego mechanizmu obronnego.

Dając sobie prawo do przeżywania emocji, stajemy się bardziej świadomi pobudek, które nami kierowały, uczymy się regulować emocje i empatii dla odczuć drugiej osoby.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *